czwartek, 31 grudnia 2015

SYLWESTER 2015/2016

Od nowego 2016 roku dzielą już nas tylko godziny. Wszyscy znajomi od dawna szykują się na tę szampańską noc, a Wy nadal nie macie planów? Nie martwcie się! Spontaniczne pomysły są najlepsze :) Czeka Was być może najwspanialsza zabawa w życiu :) Jak zawsze śpieszymy z pomocą i podsuwamy Wam kilka opcji na spędzenie Sylwestra 2015.


1. DOMÓWKA

Wiadomo, że najlepsze imprezy to te, które organizujemy sami. Wystarczy tylko zaprosić znajomych, puścić play listę z Youtube'a i już mamy przedsmak Sylwestra. Do tego oczywiście dużo alkoholu (każdy gość troszczy się sam o siebie ;) ), trochę słonych przekąsek oraz szampańska atmosfera i już mamy wspaniałą zabawę. Same plusy - nie musisz wychodzić z domu i tułać się po nocach "eNkami", fajerwerki możesz oglądać na balkonie, nie płacisz praktycznie za nic, impreza przecież jest składkowa... No chyba, że znajomy potłucze Ci jakiś wazon :p Aaa...no i nie zapomnijcie tylko ostrzec sąsiadów, że może być głośniej niż zazwyczaj ;)





2. IMPREZA W KLUBIE

Jeśli jednak obawiasz się noworocznego sprzątania po znajomych albo nie masz jak pozbyć się z domu lokatorów, to mamy nieco inną propozycję. Muzyka na pewno będzie brzmiała lepiej niż z głośników Twojego laptopa, a i zmywać szkła po nocnym piciu nie będziecie musieli :) Sylwester w klubie to opcja nie tylko dla zapalonych imprezowiczów. Coraz chętniej ludzie zbierają się całymi ekipami, po to, aby Nowy Rok przywitać tanecznym krokiem. To również wspaniała okazja do nawiązania nowych znajomości.
W większości klubów nie powinniście także podczas zabawy pozostać głodni, ponieważ właściciele zapewniają catering. W Łodzi Sylwestra spędzić możecie m.in. w klubie Lordi's lub Czekolada.





3. FAJERWERKI

Nie każdemu może odpowiadać jednak fakt, że w klubie nie można obejrzeć fajerwerków. A przecież dla wielu to coś, na co czeka się specjalnie całą noc. Każdy, kto chce podziwiać przepięknie rozbłyskujące się  sztuczne ognie, powinien przyjść na rynek łódzkiej Manufaktury. Jak co roku niebo nad Manufakturą rozświetlą złote wierzby oraz ogniste warkocze. Pokaz fajerwerków uzupełni niesamowita dziesięciometrowa ściana ognia. Jak zapewniają organizatorzy "to nie będzie jedynie sekwencja kolejnych eksplozji. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych systemów radiowych oraz specjalnie ułożonej ścieżce dźwiękowej będzie to niezwykłe widowisko artystyczne, podobne do tych, jakie podziwiać można na największych festiwalach pirotechnicznych na świecie, m.in. na Malcie czy w Korei Południowej." Do Manufaktury dowiozą Was specjalnie przygotowane autobusy.





4. SPONTAN ;)

Chcieliście iść na miejskiego Sylwestra, ale w tym roku władze miasta znowu nie pomyślały o zorganizowaniu żadnego koncertu. To nie powód, żeby rezygnować z koncertowej nocy ;) Inne miasta czekają na Was. Co z tego, że zostało kilka godzin ? Jest BlaBlaCar, są pociągi... Możliwości na szybkie dotarcie do Krakowa, Warszawy czy Wrocławia jest wiele. Bierzcie znajomych, ubieracie się ciepło i szykujcie się na szampańską zabawę pod chmurą :) Wspaniałą zabawę zapewnią Wam fantastyczne gwiazdy sceny muzycznej. Wrażeń dostarczą Wam także efektowne pokazy pirotechniczne. 

Oto gwiazdy, które będziecie mogli podziwiać tej nocy:
  • WARSZAWA - około stu artystów, m.in. Agnieszka Chylińska, Natalia Kukulska, Justyna Steczkowska, zespół Afromental, finaliści programów Mam Talent! oraz X Factor LemON, Grubson, grupa Perfect, brytyjski zespół The Kooks, DJ Paul van Dyk
  • KRAKÓW - LemON, Grubson, grupa Perfect, brytyjski zespół The Kooks, DJ Paul van Dyk 
  • WROCŁAW - Ewa Farna, Feel, Maryla Rodowicz, Margaret, Sarsa, Ewelina Lisowska, Kate Ryan, OMD, Ira, Hey, The Stranglers, Kasia Cerekwicka, Lady Pank, Dawid Podsiadło, Andrzej Piaseczny, Natalia Shroeder, Natalia Przybysz, Varius Manx, Natalia Nykiel 

                                     


5. W NAJGORSZYM PRZYPADKU ...
... gwiazdy możecie zawsze pooglądać w telewizji z lampką szampana w ręku. Zawsze to lepsze niż następnego dnia leczyć diabelskiego kaca po hektolitrach spożytego alkoholu. Fajerwerki na niebie zobaczycie też spod bloku, więc nie ma co płakać, że straciło się szansę na zobaczenie wspaniałych pokazów pirotechnicznych. Ważne w tym dniu jest jednak to, aby powitać Nowy Rok z najbliższą Ci osobą, żeby nie zapomnieć złożyć serdecznych i ciepłych, płynących prosto z serca życzeń najważniejszym Wam osobom. W końcu to jak wchodzimy w Nowy Rok ma podobnież kluczowe znaczenie, jak będzie wyglądał cały rok. A przecież w gronie najbliższych zawsze jesteśmy uśmiechnięci i radośni :)






Także Wam, Drodzy Czytelnicy, życzymy Szczęśliwego Nowego Roku, samych sukcesów w życiu  zawodowym jak i również pomyślności w sferze prywatnej, owocnych zaliczeń oraz pozytywnych ocen z egzaminów podczas nadchodzącej sesji. No i oczywiście szampańskiej zabawy, bez względu na to, jaką opcję wybraliście :)




A sobie życzymy, żebyście w Nowym Roku odwiedzali naszego bloga jeszcze częściej :)




pM.






środa, 30 grudnia 2015

KAC MORDERCA




Sposoby na syndrom
 dnia wczorajszego

Każdy z nas zna ten nieprzyjemny poranny ból głowy, zmęczone podpuchnięte i przekrwione oczy, drżenie rąk, a do tego uporczywe mdłości, które nie dają o sobie zapomnieć. Co gorsza, często temu wszystkiemu towarzyszą nieodzowni przyjaciele– zgaga, wymioty i brak apetytu . Z okazji nadchodzącego sylwestra przedstawiam Wam kilka domowych sposobów, jak skutecznie walczyć ze znanym od dawna nam kacem.



W dzień imprezy:
•Jeśli to możliwe wyśpij się, jeśli będziesz zmęczony procenty dopadną Cię szybciej


•Nie pij na pusty żołądek, przed spożyciem alkoholu zjedz pełnowartościowy posiłek

•Zażyj witaminy, które wzmocnią Twój organizm

•Nie mieszaj trunków, nic nie powoduję większego kaca niż mieszanie alkoholi

•Jeśli jesteś palaczem, postaraj się ograniczyć nikotynę, która nasila zatrucie alkoholowe

•Podczas imprezy pij także takie napoje jak soki, wodę czy herbatę – dzięki temu następnego dnia będziesz mniej odwodniony.




Na drugi dzień :

• weź prysznic to na pewno sprawi, że poczujesz się lepiej 

• nawadniaj swój organizm, najlepiej niegazowaną wodą mineralną która uzupełni niedobory minerałów i mikroelementów

• czym się strułeś tym się lecz – gdy już nic nie pomaga, spożyj niewielką dawkę rozcieńczonego alkoholu, który ułatwi komórkom ciała powrót do normalności, uważaj aby nie przesadzić i nie wrócić do stanu upojenia alkoholowego 

• zjedz śniadanie – pełnowartościowy posiłek postawi na nogi i zmotywuje żołądek do pracy. Najlepiej, aby była to jajecznica lub rosół – zawierają one cysteinę, która ma działanie odtruwające, usuwa toksyny z organizmu,

K.M.

wtorek, 29 grudnia 2015

Dwa kije, czyli Nordic Walking

Byliśmy przez bardzo długą chwilę świadkami prawdziwej, masowej, narodowej histerii. Idąc przez miasto, przez park, przez ulicę czy po plaży, nagle widzieliśmy całe hordy starszych i młodszych, grubszych i chudych, ale wszystkim maszerujących dziarsko z narciarskimi kijkami w dłoniach. Przodownicy tego dziwactwa najpierw budzili głównie radosne jęki i parskanie śmiechem za plecami. Byli przedmiotem kpiny, nieskrywanej radości i niekończących się żartów, jakoby po prostu ukradziono im narty. Albo sami je zgubili. Cóż, w naszym kraju wszelkie nowinki przyjmuje się bardzo powoli. Zawsze zaczyna się od ukradkowych spojrzeń z zaciekawieniem, dopiero jak więcej nas idzie w tym samym kierunku, zdecydowanie sami czujemy się pewniej. Nie inaczej było i z tym sportem (początkowo do sportów specjalnie u nas nie zaliczany). Wystarczyła chwila nim się obejrzeliśmy, jak nordic walking, bo o nim właśnie mowa, zainteresował całą Polskę. Momentalnie też na jego punkcie oszalał cały świat. Co takiego jest w tej dyscyplinie, że zyskała tak wielu zwolenników w tak krótkim czasie? 




Z pozoru wydawałoby się ot, rekreacyjny, lekki spacerek z kijkami. Taki sobie nawet może i marsz. Idziesz, podziwiasz widoki, dzierżysz te kijki i właściwie to tyle. Co to ma wspólnego ze sportem? Z ćwiczeniami? Trening nieodłącznie kojarzy nam się z czymś profesjonalnym, wykonywanym pod okiem instruktora. Z czymś, czego musimy się dobrze nauczyć, poznać. Z ćwiczeniem, które grozi urazem albo kontuzją. Czym może grozić spacer? Czy można się nabawić kontuzji spacerując po plaży? Czy musimy uczyć się chodzić na nowo? Prawda okazała się nieco inna. 

Nordic walking, jak sama nazwa wskazuje, został wynaleziony w krajach nordyckich, a konkretnie w Finlandii, w latach 20- tych XX w. Początkowo był to trening narciarzy biegowych, którzy rzeczywiście trenowali biegając z kijkami. Taka forma treningu wzięła się stąd, iż tym okresie bardziej liczono się z aurą pogodową. Jeśli nie było śniegu, nie było treningu. Sztucznego też nie było, więc narciarze mieli nie lada problem z utrzymaniem swej formy. Wtedy to właśnie ktoś wpadł na genialny pomysł treningu bez nart, z samymi kijkami. Pierwotnie wydawało się to zabawne i sportowcy podeszli do tego z dużą rezerwą. Szybko jednak okazało się, że ma to sens. 

Nordic walking jest sportem o bardzo wielu zaletach. Jest swoistym usprawnieniem zwykłego marszu, który sam w sobie jest rzeczywiście skuteczny, ale zdecydowanie lżejszy. Dzięki kijkom wprawiamy w ruch górne partie ciała, które przy zwykłym marszu pozostają nieruchome. Maszerując z kijkami angażujemy i efektywnie stymulujemy mięśnie klatki piersiowej i ramion. Ćwiczą bicepsy, tricepsy, barki, a nawet skośne i podłużne mięśnie brzucha. Uruchamiając mięśnie wzmacniamy je, zwiększamy ich wytrzymałość. Oczywiście, im więcej mięśni pracuje, tym więcej kalorii również spalamy, a co za tym idzie- szybciej tracimy zbędne kilogramy. Kijki pomagają w zachowaniu lepszej, bardziej wyprostowanej postawy, balansu i równowagi ciała. 


















Nad nordic walkingiem spędzono już wiele godzin, przeprowadzając testy i badania, jak ten rodzaj sportu wpływa na nasze zdrowie. Mówiono wiele o plusach joggingu, aż nabrał on więcej wad niż zalet. Okazało się, ze zbyt mocno obciąża stawy kolanowe oraz lędźwie, przez co dla wielu może okazać się szkodliwy. To samo dotyczy osób, które muszą uważać na zbytnio wyczerpujące treningi, zbyt podnoszące puls. Wtedy właśnie zaczęto najbardziej doceniać i zalecać nordic walking, jako sport nieobciążający tak bardzo stawów. Okazało się to zbawienne w przypadku osób starszych. Ponadto, marsze z kijkami regulują układ naczyniowo- sercowy, pozwala zwiększyć dopływ tlenu nawet o połowę, przez co usprawniają cały układ oddechowy. Stabilizuje się ciśnienie oraz tętno, zmniejsza zaś napięcie mięśni w okolicach tułowia. Nordic walking jest o 40% bardziej efektywny od zwykłego marszu, co się rzecz jasna bezpośrednio przekłada (w mniej więcej podobnej ilości) na procent spalanych kalorii. 

Nordic walking jest rzeczywiście szybki do nauczenia się na poziomie podstawowym. Jego zasady są dość proste do opanowania i rozpoczęcia samodzielnych treningów od razu. I jest to także niewątpliwie kolejna jego zaleta- mogą uprawiać go wszyscy. Nawet osoby o słabszej kondycji, które dawno nie miały styczności z żadną dyscypliną sportu, poradzą sobie od razu. Wiele osób planuje regularne treningi, jednak wiele ze sportowych dziedzin okazuje się albo zbyt trudne, albo zbyt wymagające, albo zbyt drogie. Nordic walking nie wymaga nakładów finansowych, drogiego, specjalistycznego sprzętu czy innej odzieży.




Jeśli mówimy o technice, to owszem, zasady są dość proste. Pobieżnie proste, bo ucząc się nordic walkingu pod okiem instruktora da się zauważyć, że jednak należy uprawiać go prawidłowo. Okazuje się wówczas, że sporo z początkujących walkerów nie robi tego właściwie, np. nie uruchamia w odpowiedni sposób górnych partii ciała, źle wbija kijki. Nie wiedząc, że w ogóle robią błędy, nie są w stanie ich samodzielnie wyłapać. Stąd też wrosła ilość wszelkiego typu zajęć sportowych z profesjonalnymi instruktorami, którzy uczą właściwego maszerowania. Często też organizowane są darmowe, publiczne ćwiczenia z kijkami, np. podczas długich weekendów czy okazjonalnych świąt. Nawet niektóre ogólnopolskie firmy organizują takie akcje w ramach marketingowej promocji. Reklama czy też nie, prowadzone są zawsze przez wykwalifikowanych nauczycieli, więc warto skorzystać i na takiej nauce. 

Nordic walking zyskał tak ogromną popularność, że odbyły się w Gnieźnie pierwsze polskie mistrzostwa w tym sporcie. Puchar Polski w nordic walkingu można zdobyć na kilku dystansach: 5, 10 i 21 kilometrów. W zawodach mogą wziąć udział także osoby niepełnosprawne- dla nich przewidziano dystans 5 kilometrów. W naszym kraju działa także Polska Federacja Nordic Walkingu, reprezentująca Międzynarodową Federację Nordic Walkingu. 
Jak widać, ten pozornie banalny sport nie na darmo zyskał tak olbrzymią popularność. Uprawiany systematycznie, sam, lub jako uzupełnienie innego rodzaju treningu, świetnie poprawi naszą wytrzymałość, kondycję. I oczywiście, jak każdy sport, polepsza samopoczucie, pomaga w zachowaniu zdrowia oraz szczupłej sylwetki.

pk

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Festiwal Podróżniczy



Festiwal Podróżniczy na Uniwersytecie Łódzkim




W imieniu swoim, redakcyjnych kolegów oraz studentów dziennikarstwa, mam zaszczyt zaprosić Was na wyjątkowy Festiwal Podróżniczy Uniwersytetu Łódzkiego! Odbędzie się on 13 stycznia na Wydziale Filologicznym, w salach: 2.22 oraz 2.23. Poniżej program i krótki opis nadchodzącego wydarzenia.



Festiwal podróżniczy w znaczeniu dosłownym i metaforycznym przeniesie Was do odległych zakątków świata. Zaczynając od wspaniałości kulinarnych, przez podróże turystyczne, aż do wizji przyszłości... bez ludzi! A to wszystko dzięki możliwości wyboru tematyki kulturowej lub turystycznej. 

Nasze prezentacje będą miały charakter humorystyczny i edukacyjny. Wyświetlane zdjęcia i filmy w nowoczesnych salach z pewnością umilą Wam przedpołudnie. Wśród nas są prawdziwi fascynaci odległych podróży, historii, egzotycznej kuchni i reportaży. Przeniesiecie się z nami do świata mody w Nowym Jorku, oraz do świata greckich Bogów. Wielka Brytania przetrze szlak wędrówek muzycznych Beatlesów, a Gruzja ukaże najbardziej pożądaną część swojego bogactwa. Będziecie mieli możliwość dogłębnego poznania jednego z najbardziej znanych festiwali organizowanych we Francji, a w tym roku w Łodzi- Welcome to paradise, czyli festiwal na końcu świata z wystąpieniem specjalnego gościa. 

To dopiero część tematów, jakie poruszymy tego dnia.
Podczas naszego wehikułu czasu, będzie można skosztować smakołyków kuchni niemieckiej i francuskiej, a na koniec odbędzie się quiz z nagrodami.

Liczymy na Waszą obecność i zapraszamy na facebookowe wydarzenie!





W sali kulturowej program klasyfikuje się następująco:


Nowy Jork jako stolica światowej mody
Podróż kulinarna do Niemiec i Francji 
Wielka Brytania szlakiem The Beatles 
Rockowa bitwa miast. Londyn vs. Los Angeles 
Welcome to paradise, czyli festiwal na końcu świata 
Łódź więcej niż czterech kultur, 
czyli międzynarodowy festiwal Paradise in the City 
Podróż w przyszłość. Świat bez ludzi 

Sala turystyczna oferuje:

Lepiej nosić niż się prosić
Korona świata 
Gruzja-perła Kaukazu 
Alpenverein
Śladami greckich bogów 
Destino Portugal 
Fuerteventura 
Kuba - samotna wyspa 
Codzienna podróż transportem publicznym,
 czyli ranking najbardziej irytujących współpasażerów
Festiwalowy quiz

P.S.

piątek, 25 grudnia 2015

Piękna cera

  Sposób na piękną cerę



          Każda kobieta niezależnie od wieku chce mieć piękną i zdrową cerę. Jednak nie każda z nas wie, co zrobić, aby to marzenie się ziściło. Zadbajmy szczególnie o pielęgnację twarzy teraz w zimę, gdyż jest ona odkryta i narażona na działanie wielu czynników atmosferycznych takich jak np. wiatr, mróz czy też nieustanne zmiany temperatury. Dlatego przedstawimy Wam kilka prostych i tanich sposobów na piękną, zadbaną i promienistą cerę.




       




        Zimą zaleca się stosowanie kremów tłustych np. Naturalny krem oliwkowy firmy Ziaja, gdyż pod wpływem mrozu nasza skóra szybko wysycha. Kremy powinny również zawierać NMF, ceramidy oraz filtry UV. Dla kobiet, którym nie służą kremy tłuste lub po prostu nie sprawdzają się pod podkład polecam Krem nawilżająco-ochronny 24 H firmy AA, który nadaje się do każdego typu skóry. Pamiętajmy również o tym, aby niezależnie od pory roku unikać malowania cieni pod oczami podkładem, ponieważ on również wysusza okolicę oczu. Warto, więc zainwestować w korektor o lekkiej konsystencji może to być np. Max Factor Mastertouch Concealer. Z kolei dla osób, które mają poważniejsze problemy z cerą typu skłonności do trądziku lub zaczerwienień poleca się żel z aloesu (Aloe Vera Premier Islas Canarias). Warto również podkreślić, że oprócz wymienionych działań spełnia jeszcze inne właściwości lecznicze takie jak np. przyspieszanie procesu gojenia ran czy też łagodzenie oparzeń słonecznych. Jeśli ktoś ma również skłonności do pękających ust powinien zakupić maść z witaminą A, która zadba o zdrowy wygląd naszych ust oraz ochroni je przed kolejnymi pęknięciami wynikającymi ze szkodliwych warunków atmosferycznych. Kolejną ważną, choć niektórzy mogą powiedzieć, że oczywistą kwestią jest demakijaż. Pamiętajmy, aby po całym dniu ,,męczarni” dla naszej skóry dać jej chwilę wytchnienia. 









         Ostatnią rzeczą, o której chcę wspomnieć to dbanie o naszą skórę od wewnątrz, czyli o odpowiednie nawodnienie organizmu. Zaleca się wypicie 1,5 l wody dziennie. Miejmy również świadomość, że sen także zbawiennie wpływa na wygląd naszej skóry, dlatego spać powinno się co najmniej 7 godzin. Teraz, więc nie pozostaje nam nic innego jak wykorzystanie zdobytej wiedzy w praktyce.


E.G.

czwartek, 24 grudnia 2015

TRADYCJI CZAR


                         

Tradycji czar!

Pierwsza gwiazdka na niebie, dzielenie się opłatkiem i mnóstwo prezentów pod choinką to tylko niektóre ze świątecznych tradycji. Nigdzie na świecie Boże Narodzenie nie jest obchodzone tak uroczyście, jak w naszym kraju, a tradycji wigilijnych jest tu pod dostatkiem. Każda rodzina ma swoje zwyczaje, które z pokolenia na pokolenie stają się coraz silniejsze. 

Zanim rodzina usiądzie do wigilijnej kolacji, w większości domów czeka się na pierwszą gwiazdkę na niebie, która wyznacza początek uczty. Jest ona symbolem Gwiazdy Betlejemskiej, przypominającej nam o narodzinach Jezusa. Jednak dla większości Polaków sygnałem do rozpoczęcia kolacji będzie... pojawienie się Jowisza. Ta planeta jest najjaśniejszym obiektem na grudniowym niebie. Jowisz będzie widoczny godzinę po zachodzie słońca nad południowym horyzontem. Kiedy pojawi się on na niebie, gospodarz domu ujmuje w dłonie opłatek i wygłasza życzenia dla zebranych gości, po czym następuje wzajemne dzielenie się bardzo cienkim, niekwaszonym chlebem między gośćmi. 



Do kolacji goście zasiadają według starszeństwa, co akurat jest do dziś przykazaniem dobrego wychowania. Kto się wyrwie przed starszym od siebie, naraża się na zakłócenie naturalnej kolei rzeczy i może odejść z tego świata także wcześniej. Ale czy wiecie dlaczego na stole powinno się znaleźć 12 potraw? Są one symbolem dwunastu apostołów, dwunastu miesięcy roku, a posmakowanie każdej z nich, ma przynieść szczęście w nadchodzącym nowym roku oraz zapewnić dobrobyt. Zgodnie z polskim zwyczajem potrawy wigilijne powinny być postne, czyli bezmięsne. Na stole zostawia się również dodatkowe nakrycie. Jest ono symbolicznie przeznaczone dla niezapowiedzianego gościa. Nie zapomnijmy o sianku pod obrusem! Symbolizuje ono betlejemską stajenkę, miejsce narodzin Jezusa. Chociaż powoli przestaje się tego pilnować, to dawniej nie wyobrażano sobie, aby na wigilijnym stole leżał obrus innego koloru niż biały. Jest to oczywiście symbol czystości Marii. Każdy z gości powinien również otrzymać w prezencie łuskę karpia, która włożona do portfela, ma przyciągać do siebie pieniądze, aż do kolejnego Bożego Narodzenia. 


Kolejną tradycją jest odczytywanie fragmentu ewangelii Św. Łukasza, dotyczącego narodzin Jezusa: 
„... Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoim stadem. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła...”

Po kolacji następuje upragniony przez dzieci moment – otwarcie prezentów! W niektórych rodzinach funkcję darczyńcy przejmuje gospodarz, a w innych „prawdziwy Mikołaj”. Często rozdawanie prezentów staje się pokazem talentów, bo Mikołaj od tak niechętnie oddaje, to co zgromadziło się pod choinką. Od tej chwili rozpoczyna się prawdziwe biesiadowanie i śpiewanie kolęd


Należy również wspomnieć o chrześcijańskiej tradycji, jaką jest rodzinne wyjście na Pasterkę. Jest nią uroczysta msza święta odprawiana najczęściej o północy, upamiętniająca oczekiwanie i modlitwę pasterzy zmierzających do Betlejem. 

Do rodzinnej kolacji coraz bliżej, nie zapomnijmy o tych paru ważnych tradycjach, bo właśnie my, młodzi studenci musimy je już dziś pielęgnować, by nasze dzieci poznały smak prawdziwych świąt. Świat biegnie bardzo szybko do przodu, technologia często przyćmiewa tradycję, nie dajmy się zwariować, walczmy o młodsze pokolenia czynami, a nie tylko gadaniną.


N.H.

środa, 23 grudnia 2015

Kevin sam w domu!

Tradycyjny Kevin


Idą święta. Prezenty, wigilia, karp, opłatek. Z tym wszystkim zaś idzie coroczna propozycja telewizji Polsat. Tak, oczywiście chodzi o ,,Kevina samego w domu”. Jedni go uwielbiają, jeszcze inni nie wyobrażają sobie świąt bez niego. Jest też i mała grupa dla której jest on obojętny, dzisiaj natomiast nie o tym. Dzisiaj o tym dlaczego ten mały blondyn o anielskiej twarzy tak bardzo podbił serca polskiej publiczności.
Co roku internauci masowo apelują o to, aby Kevin był emitowany w wigilijny wieczór. Strach i niepewność przed tym, że włączając Polsat o 20:00, 24 grudnia, możemy nie zobaczyć Kevina, są wśród naszych rodaków naprawdę spore. Czy jest to oznaka totalnego zatracenia sensu świąt? Czy może jest to nowa tradycja, która nie jest tak do końca bez sensu i zła?


Wydaje się, że trochę jedno i drugie. Z jednej strony komercja nie pomaga w głębszym przeżywaniu świąt, z drugiej zaś strony jako społeczeństwo szukamy nowych tradycji i widać, że filmowy hit wpisał się w te ramy. Każdy z nas potrafi rozpoznać choćby jedną z kilkunastu piosenek ze ścieżki dźwiękowej ,,Kevina samego w domu” albo ,,Kevina w Nowym Jorku”. Nastraja nas to dobrze, bo i skojarzenia są jednoznaczne. Święta są okresem, który według wielu statystyk jest jednym z najbardziej lubianych przez Polaków. Nie powinno więc dziwić, że wszystko to co się z nimi kojarzy, jest również tak bardzo pozytywnie odbierane. Kevin, jak mało który film, kojarzy się z tym okresem. No bo wyobraźmy sobie rodzinne oglądanie Kevina w sierpniu. Chyba coś tu nie gra. Kevin od zawsze jest, był i będzie oglądany w okresie świątecznym. Wydaje się, że jeśli ludzie tego oczekują, to nie ma nic złego w pozwoleniu im przeżywania świąt, tak jak chcą. Naszą radą jednak jest mimo wszystko skupienie się na tym, co najważniejsze. Bo byłoby naprawdę smutno, gdybyś więcej czasu poświecił rodzinie McCallisterów zamiast swojej. Wesołych Świąt studenci!



A.M.

wtorek, 22 grudnia 2015

Polsko poza Polską

Polsko poza Polską



Świąteczną atmosferę  ciężko by było przegapić. W całej Polsce widać kolorowe światełka, słychać świąteczne piosenki, a na twarzach przechodniów częściej gości uśmiech. Ludzie stają się dla siebie nieco milsi, w sklepach sprzedawcy kuszą wyjątkowymi promocjami, a i na uczelni jakoś przyjemniej i lżej.

Nawet jeśli ktoś z powodu choroby utknął w domu, gwiazdkowe szaleństwo go nie ominie. W telewizji i radiu prezenterzy chętnie przypominają o Bożym Narodzeniu. Internet również nie jest tu wyjątkiem.

Święta tuż tuż, nie uciekniemy od nich, choćbyśmy się zapierali rękoma i nogami. Większość z nas ma już w głowie przede wszystkim cudowne bożonarodzeniowe potrawy i niezapomnianą atmosferę. Co jednak z tymi z nas, którzy utkwili za granicą?

W dzisiejszych czasach wyprowadzka poza Polskę nie jest niczym nowym. Coraz częściej studenci wyjeżdżają również na wymiany i co może wydawać się dla niektórych dziwne: nie wszystkim uda się spędzić Boże Narodzenie w Polsce.



Jak poradzić sobie z  tęsknotą za domem i polską wigilijną kolacją? Nie jest tajemnicą, że wiele z naszych produktów ciężko dostać gdziekolwiek poza granicami kraju. Studenci przebywający w Anglii nie mają wielkiego problemu, ponieważ polskie sklepy znajdują się właściwie w każdym większym mieście i nietrudno do nich trafić.
Niestety, w pozostałych częściach Europy nie jest już tak łatwo. Czy to oznacza, że powinniśmy rezygnować z naszych tradycji i wbijać widelec we włoskie pesto, udając że to łazanki? Nie.

Oto trzy podstawowe i bardzo proste przepisy, które są na studencką kieszeń,
a i składniki znajdziecie w prawie każdym europejskim kraju.

1. Pierogi. Kapustę kiszoną niestety bardzo trudno dostać, ale szpinak i feta? Dlaczego nie? Jest postnie, jest pierogowo, jest pysznie!

            mąka pszenna
300 g

            woda
120 ml

            jajka
1 szt

            sól
5 g

            szpinak (świeży lub mrożony)
0.5 kg

            ser feta
200 g

            cebule szalotki
3 szt

            ząbek czosnku
4 szt

       masło
1 łyżka

Przy pomocy miksera wymieszaj mąkę z solą, ciepłą wodą i jajkiem. Następnie wyrabiaj ręcznie gładkie ciasto pierogowe. Gotowe odstaw do lodówki na 20 minut. Przygotuj farsz. Szalotki i czosnek pokrój w drobną kostkę. Na patelni smaż czosnek, szalotki, następnie dodaj szpinak i dopraw tak jak lubisz. Smaż, do momentu, kiedy wszystko się połączy przez kilka minut. Po usmażeniu, jeśli to konieczne, odlej nadmiar płynu. Przełóż szpinak do miski. Dodaj ser feta i wszystko razem dokładnie wymieszaj. Odstaw do lodówki na 20 minut. Ciasto pierogowe wałkuj na cienkie placki, wytnij małe okrągłe kształty, nakładaj farsz i zwijaj klasyczne pierogi. Pierogi ugotuj w osolonym wrzątku, podawaj od razu lub na przykład smażone.



2. Barszcz czerwony. Choć tak zapewne byłoby łatwiej, nie wszędzie kupimy gotowy barszcz czerwony z Krakusa. Buraki jednak są powszechnie dostępne, nawet za granicą.

70 dag buraków ćwikłowych

włoszczyzna (marchew, pietruszka itp.)
ząbek czosnku

1 liść laurowy
3 ziarnka ziela angielskiego

2 litry wody (może być wywar po mięsie do uszek)
0,5 łyżeczki kwasku cytrynowego lub jedna cytryna

Buraki umyć, obrać ze skórki i pokroić. Gotować kilka minut odlewając sok. Uczynić to 3-4 razy, sok wlać do wywaru, doprawić, zakwasić kwaskiem lub cytryną. Czosnek zmiażdżyć i wrzucić do barszczu. Po kilku minutach przecedzić barszcz przez sito aby był czysty, podgrzać do temperatury około 90 stopni i podawać w filiżankach do tego przeznaczonych



3. Uszka. Jeśli szarpnęliście się na pierogi, możecie wykorzystać to samo ciasto do produkcji swoich uszek.

ciasto (takie jak do pierogów)
2 słoiki litrowe suszonych grzybów (jakieś 20 dkg),
70 dkg pieczarek,
2 duże cebule,
masło i olej do smażenia,
sól, pieprz, maga, szczypta suszonego czosnku

Grzyby trzeba wypłukać pod bieżącą wodą i namoczyć kilka godzin wcześniej, następnie ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Pieczarki usmażyć na lekko rumiano. Cebulkę na złoto (nie żałować masła, mi weszła prawie cała kostka, potem ten tłuszcz zlepi farsz). Następnie grzyby dobrze odcisnąć. Wywar zachować do barszczu. Następnie należy zemleć w maszynce (średnie oczka) grzyby, pieczarki i cebulę (razem z masłem). Możecie też po prostu bardzo drobno pokroić. Dobrze wyrobić łapką, mocno popieprzyć, dosolić, domagować, potrzepać ciut suszonym czosnkiem i odparować na dużej patelni, często mieszając. Lepimy małe kuleczki I zamykamy je w naszych uszkach.
Najlepiej układać uszka od razu na omączonej deseczce, aby potem tylko zsunąć je do wrzątku. Nie powinny gotować się "kłębem", bo są bardzo delikatne, tylko w lekko gotującej się wodzie jakieś 2 minuty. Trzeba mieć też przygotowane stopione masełko do polania, żeby się nam w misce nie posklejały.



Możliwości oczywiście jest więcej, ale te trzy dania to chyba podstawa naszej wigilijnej wieczerzy. Dzięki nim, nawet będąc za granicą poczujecie odrobinę magii polskich świąt. Jeśli tęsknicie za rodziną i przyjaciółmi, użyjcie Skype’a!

 Nawet  najbardziej tradycyjna babcia przekona się do użycia smartfona lub laptopa, aby móc życzyć swoim ukochanym wnukom wesołych i ciepłych świąt. Czego ja również życzę Wam prosto z serca!

K.C.