piątek, 25 grudnia 2015

Piękna cera

  Sposób na piękną cerę



          Każda kobieta niezależnie od wieku chce mieć piękną i zdrową cerę. Jednak nie każda z nas wie, co zrobić, aby to marzenie się ziściło. Zadbajmy szczególnie o pielęgnację twarzy teraz w zimę, gdyż jest ona odkryta i narażona na działanie wielu czynników atmosferycznych takich jak np. wiatr, mróz czy też nieustanne zmiany temperatury. Dlatego przedstawimy Wam kilka prostych i tanich sposobów na piękną, zadbaną i promienistą cerę.




       




        Zimą zaleca się stosowanie kremów tłustych np. Naturalny krem oliwkowy firmy Ziaja, gdyż pod wpływem mrozu nasza skóra szybko wysycha. Kremy powinny również zawierać NMF, ceramidy oraz filtry UV. Dla kobiet, którym nie służą kremy tłuste lub po prostu nie sprawdzają się pod podkład polecam Krem nawilżająco-ochronny 24 H firmy AA, który nadaje się do każdego typu skóry. Pamiętajmy również o tym, aby niezależnie od pory roku unikać malowania cieni pod oczami podkładem, ponieważ on również wysusza okolicę oczu. Warto, więc zainwestować w korektor o lekkiej konsystencji może to być np. Max Factor Mastertouch Concealer. Z kolei dla osób, które mają poważniejsze problemy z cerą typu skłonności do trądziku lub zaczerwienień poleca się żel z aloesu (Aloe Vera Premier Islas Canarias). Warto również podkreślić, że oprócz wymienionych działań spełnia jeszcze inne właściwości lecznicze takie jak np. przyspieszanie procesu gojenia ran czy też łagodzenie oparzeń słonecznych. Jeśli ktoś ma również skłonności do pękających ust powinien zakupić maść z witaminą A, która zadba o zdrowy wygląd naszych ust oraz ochroni je przed kolejnymi pęknięciami wynikającymi ze szkodliwych warunków atmosferycznych. Kolejną ważną, choć niektórzy mogą powiedzieć, że oczywistą kwestią jest demakijaż. Pamiętajmy, aby po całym dniu ,,męczarni” dla naszej skóry dać jej chwilę wytchnienia. 









         Ostatnią rzeczą, o której chcę wspomnieć to dbanie o naszą skórę od wewnątrz, czyli o odpowiednie nawodnienie organizmu. Zaleca się wypicie 1,5 l wody dziennie. Miejmy również świadomość, że sen także zbawiennie wpływa na wygląd naszej skóry, dlatego spać powinno się co najmniej 7 godzin. Teraz, więc nie pozostaje nam nic innego jak wykorzystanie zdobytej wiedzy w praktyce.


E.G.

czwartek, 24 grudnia 2015

TRADYCJI CZAR


                         

Tradycji czar!

Pierwsza gwiazdka na niebie, dzielenie się opłatkiem i mnóstwo prezentów pod choinką to tylko niektóre ze świątecznych tradycji. Nigdzie na świecie Boże Narodzenie nie jest obchodzone tak uroczyście, jak w naszym kraju, a tradycji wigilijnych jest tu pod dostatkiem. Każda rodzina ma swoje zwyczaje, które z pokolenia na pokolenie stają się coraz silniejsze. 

Zanim rodzina usiądzie do wigilijnej kolacji, w większości domów czeka się na pierwszą gwiazdkę na niebie, która wyznacza początek uczty. Jest ona symbolem Gwiazdy Betlejemskiej, przypominającej nam o narodzinach Jezusa. Jednak dla większości Polaków sygnałem do rozpoczęcia kolacji będzie... pojawienie się Jowisza. Ta planeta jest najjaśniejszym obiektem na grudniowym niebie. Jowisz będzie widoczny godzinę po zachodzie słońca nad południowym horyzontem. Kiedy pojawi się on na niebie, gospodarz domu ujmuje w dłonie opłatek i wygłasza życzenia dla zebranych gości, po czym następuje wzajemne dzielenie się bardzo cienkim, niekwaszonym chlebem między gośćmi. 



Do kolacji goście zasiadają według starszeństwa, co akurat jest do dziś przykazaniem dobrego wychowania. Kto się wyrwie przed starszym od siebie, naraża się na zakłócenie naturalnej kolei rzeczy i może odejść z tego świata także wcześniej. Ale czy wiecie dlaczego na stole powinno się znaleźć 12 potraw? Są one symbolem dwunastu apostołów, dwunastu miesięcy roku, a posmakowanie każdej z nich, ma przynieść szczęście w nadchodzącym nowym roku oraz zapewnić dobrobyt. Zgodnie z polskim zwyczajem potrawy wigilijne powinny być postne, czyli bezmięsne. Na stole zostawia się również dodatkowe nakrycie. Jest ono symbolicznie przeznaczone dla niezapowiedzianego gościa. Nie zapomnijmy o sianku pod obrusem! Symbolizuje ono betlejemską stajenkę, miejsce narodzin Jezusa. Chociaż powoli przestaje się tego pilnować, to dawniej nie wyobrażano sobie, aby na wigilijnym stole leżał obrus innego koloru niż biały. Jest to oczywiście symbol czystości Marii. Każdy z gości powinien również otrzymać w prezencie łuskę karpia, która włożona do portfela, ma przyciągać do siebie pieniądze, aż do kolejnego Bożego Narodzenia. 


Kolejną tradycją jest odczytywanie fragmentu ewangelii Św. Łukasza, dotyczącego narodzin Jezusa: 
„... Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoim stadem. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła...”

Po kolacji następuje upragniony przez dzieci moment – otwarcie prezentów! W niektórych rodzinach funkcję darczyńcy przejmuje gospodarz, a w innych „prawdziwy Mikołaj”. Często rozdawanie prezentów staje się pokazem talentów, bo Mikołaj od tak niechętnie oddaje, to co zgromadziło się pod choinką. Od tej chwili rozpoczyna się prawdziwe biesiadowanie i śpiewanie kolęd


Należy również wspomnieć o chrześcijańskiej tradycji, jaką jest rodzinne wyjście na Pasterkę. Jest nią uroczysta msza święta odprawiana najczęściej o północy, upamiętniająca oczekiwanie i modlitwę pasterzy zmierzających do Betlejem. 

Do rodzinnej kolacji coraz bliżej, nie zapomnijmy o tych paru ważnych tradycjach, bo właśnie my, młodzi studenci musimy je już dziś pielęgnować, by nasze dzieci poznały smak prawdziwych świąt. Świat biegnie bardzo szybko do przodu, technologia często przyćmiewa tradycję, nie dajmy się zwariować, walczmy o młodsze pokolenia czynami, a nie tylko gadaniną.


N.H.

środa, 23 grudnia 2015

Kevin sam w domu!

Tradycyjny Kevin


Idą święta. Prezenty, wigilia, karp, opłatek. Z tym wszystkim zaś idzie coroczna propozycja telewizji Polsat. Tak, oczywiście chodzi o ,,Kevina samego w domu”. Jedni go uwielbiają, jeszcze inni nie wyobrażają sobie świąt bez niego. Jest też i mała grupa dla której jest on obojętny, dzisiaj natomiast nie o tym. Dzisiaj o tym dlaczego ten mały blondyn o anielskiej twarzy tak bardzo podbił serca polskiej publiczności.
Co roku internauci masowo apelują o to, aby Kevin był emitowany w wigilijny wieczór. Strach i niepewność przed tym, że włączając Polsat o 20:00, 24 grudnia, możemy nie zobaczyć Kevina, są wśród naszych rodaków naprawdę spore. Czy jest to oznaka totalnego zatracenia sensu świąt? Czy może jest to nowa tradycja, która nie jest tak do końca bez sensu i zła?


Wydaje się, że trochę jedno i drugie. Z jednej strony komercja nie pomaga w głębszym przeżywaniu świąt, z drugiej zaś strony jako społeczeństwo szukamy nowych tradycji i widać, że filmowy hit wpisał się w te ramy. Każdy z nas potrafi rozpoznać choćby jedną z kilkunastu piosenek ze ścieżki dźwiękowej ,,Kevina samego w domu” albo ,,Kevina w Nowym Jorku”. Nastraja nas to dobrze, bo i skojarzenia są jednoznaczne. Święta są okresem, który według wielu statystyk jest jednym z najbardziej lubianych przez Polaków. Nie powinno więc dziwić, że wszystko to co się z nimi kojarzy, jest również tak bardzo pozytywnie odbierane. Kevin, jak mało który film, kojarzy się z tym okresem. No bo wyobraźmy sobie rodzinne oglądanie Kevina w sierpniu. Chyba coś tu nie gra. Kevin od zawsze jest, był i będzie oglądany w okresie świątecznym. Wydaje się, że jeśli ludzie tego oczekują, to nie ma nic złego w pozwoleniu im przeżywania świąt, tak jak chcą. Naszą radą jednak jest mimo wszystko skupienie się na tym, co najważniejsze. Bo byłoby naprawdę smutno, gdybyś więcej czasu poświecił rodzinie McCallisterów zamiast swojej. Wesołych Świąt studenci!



A.M.

wtorek, 22 grudnia 2015

Polsko poza Polską

Polsko poza Polską



Świąteczną atmosferę  ciężko by było przegapić. W całej Polsce widać kolorowe światełka, słychać świąteczne piosenki, a na twarzach przechodniów częściej gości uśmiech. Ludzie stają się dla siebie nieco milsi, w sklepach sprzedawcy kuszą wyjątkowymi promocjami, a i na uczelni jakoś przyjemniej i lżej.

Nawet jeśli ktoś z powodu choroby utknął w domu, gwiazdkowe szaleństwo go nie ominie. W telewizji i radiu prezenterzy chętnie przypominają o Bożym Narodzeniu. Internet również nie jest tu wyjątkiem.

Święta tuż tuż, nie uciekniemy od nich, choćbyśmy się zapierali rękoma i nogami. Większość z nas ma już w głowie przede wszystkim cudowne bożonarodzeniowe potrawy i niezapomnianą atmosferę. Co jednak z tymi z nas, którzy utkwili za granicą?

W dzisiejszych czasach wyprowadzka poza Polskę nie jest niczym nowym. Coraz częściej studenci wyjeżdżają również na wymiany i co może wydawać się dla niektórych dziwne: nie wszystkim uda się spędzić Boże Narodzenie w Polsce.



Jak poradzić sobie z  tęsknotą za domem i polską wigilijną kolacją? Nie jest tajemnicą, że wiele z naszych produktów ciężko dostać gdziekolwiek poza granicami kraju. Studenci przebywający w Anglii nie mają wielkiego problemu, ponieważ polskie sklepy znajdują się właściwie w każdym większym mieście i nietrudno do nich trafić.
Niestety, w pozostałych częściach Europy nie jest już tak łatwo. Czy to oznacza, że powinniśmy rezygnować z naszych tradycji i wbijać widelec we włoskie pesto, udając że to łazanki? Nie.

Oto trzy podstawowe i bardzo proste przepisy, które są na studencką kieszeń,
a i składniki znajdziecie w prawie każdym europejskim kraju.

1. Pierogi. Kapustę kiszoną niestety bardzo trudno dostać, ale szpinak i feta? Dlaczego nie? Jest postnie, jest pierogowo, jest pysznie!

            mąka pszenna
300 g

            woda
120 ml

            jajka
1 szt

            sól
5 g

            szpinak (świeży lub mrożony)
0.5 kg

            ser feta
200 g

            cebule szalotki
3 szt

            ząbek czosnku
4 szt

       masło
1 łyżka

Przy pomocy miksera wymieszaj mąkę z solą, ciepłą wodą i jajkiem. Następnie wyrabiaj ręcznie gładkie ciasto pierogowe. Gotowe odstaw do lodówki na 20 minut. Przygotuj farsz. Szalotki i czosnek pokrój w drobną kostkę. Na patelni smaż czosnek, szalotki, następnie dodaj szpinak i dopraw tak jak lubisz. Smaż, do momentu, kiedy wszystko się połączy przez kilka minut. Po usmażeniu, jeśli to konieczne, odlej nadmiar płynu. Przełóż szpinak do miski. Dodaj ser feta i wszystko razem dokładnie wymieszaj. Odstaw do lodówki na 20 minut. Ciasto pierogowe wałkuj na cienkie placki, wytnij małe okrągłe kształty, nakładaj farsz i zwijaj klasyczne pierogi. Pierogi ugotuj w osolonym wrzątku, podawaj od razu lub na przykład smażone.



2. Barszcz czerwony. Choć tak zapewne byłoby łatwiej, nie wszędzie kupimy gotowy barszcz czerwony z Krakusa. Buraki jednak są powszechnie dostępne, nawet za granicą.

70 dag buraków ćwikłowych

włoszczyzna (marchew, pietruszka itp.)
ząbek czosnku

1 liść laurowy
3 ziarnka ziela angielskiego

2 litry wody (może być wywar po mięsie do uszek)
0,5 łyżeczki kwasku cytrynowego lub jedna cytryna

Buraki umyć, obrać ze skórki i pokroić. Gotować kilka minut odlewając sok. Uczynić to 3-4 razy, sok wlać do wywaru, doprawić, zakwasić kwaskiem lub cytryną. Czosnek zmiażdżyć i wrzucić do barszczu. Po kilku minutach przecedzić barszcz przez sito aby był czysty, podgrzać do temperatury około 90 stopni i podawać w filiżankach do tego przeznaczonych



3. Uszka. Jeśli szarpnęliście się na pierogi, możecie wykorzystać to samo ciasto do produkcji swoich uszek.

ciasto (takie jak do pierogów)
2 słoiki litrowe suszonych grzybów (jakieś 20 dkg),
70 dkg pieczarek,
2 duże cebule,
masło i olej do smażenia,
sól, pieprz, maga, szczypta suszonego czosnku

Grzyby trzeba wypłukać pod bieżącą wodą i namoczyć kilka godzin wcześniej, następnie ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Pieczarki usmażyć na lekko rumiano. Cebulkę na złoto (nie żałować masła, mi weszła prawie cała kostka, potem ten tłuszcz zlepi farsz). Następnie grzyby dobrze odcisnąć. Wywar zachować do barszczu. Następnie należy zemleć w maszynce (średnie oczka) grzyby, pieczarki i cebulę (razem z masłem). Możecie też po prostu bardzo drobno pokroić. Dobrze wyrobić łapką, mocno popieprzyć, dosolić, domagować, potrzepać ciut suszonym czosnkiem i odparować na dużej patelni, często mieszając. Lepimy małe kuleczki I zamykamy je w naszych uszkach.
Najlepiej układać uszka od razu na omączonej deseczce, aby potem tylko zsunąć je do wrzątku. Nie powinny gotować się "kłębem", bo są bardzo delikatne, tylko w lekko gotującej się wodzie jakieś 2 minuty. Trzeba mieć też przygotowane stopione masełko do polania, żeby się nam w misce nie posklejały.



Możliwości oczywiście jest więcej, ale te trzy dania to chyba podstawa naszej wigilijnej wieczerzy. Dzięki nim, nawet będąc za granicą poczujecie odrobinę magii polskich świąt. Jeśli tęsknicie za rodziną i przyjaciółmi, użyjcie Skype’a!

 Nawet  najbardziej tradycyjna babcia przekona się do użycia smartfona lub laptopa, aby móc życzyć swoim ukochanym wnukom wesołych i ciepłych świąt. Czego ja również życzę Wam prosto z serca!

K.C.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Nie bój się o swój portfel i kup prezent do 50 zł!


Nie bój się o swój portfel i kup prezent do 50 zł!



Święta Bożego Narodzenia to niezwykle piękny, radosny, a przede wszystkim magiczny i jedyny taki okres w roku, kiedy w powietrzu unosi się miłość. Jest to czas przebywania w rodzinnym gronie, objadania się, ale co najprzyjemniejsze obdarowywania prezentami. Każdy z nas chce dać swoim bliskim coś wyjątkowego, a przy okazji praktycznego, co sprawi ogromną radość drugiej osobie. Niestety my, biedni studenci, często mamy ograniczony budżet finansowy i nie zawsze możemy podarować to, co byśmy chcieli. Dlatego z myślą o Was, przestawiamy nasza listę patentów na niedrogie prezenty zarówno dla płci żeńskiej, jak i męskiej. Wszystkie z nich są uniwersalne, dzięki czemu, każdy, nawet spóźnialski wybierze coś odpowiedniego dla rodziców, dziadków, a także dla swojej miłości. 


Prezent pod choinkę dla kobiet: 


1. Kosmetyki - każda kobieta uwielbia dbać o urodę, by zachować swoje piękno. Dlatego też zestaw kosmetyków (do kąpieli, makijażu bądź pielęgnacji ciała) ucieszy niejedną kobietę. 



2. Książka - kto nie czyta książek? A nawet jeśli nie czyta, to przeczyta, by nie zrobić Ci przykrości. Zakup bestsellera na pewno umili mroźny wieczór paniom. 


3. Karta podarunkowa - nie ma lepszego prezentu niż karta podarunkowa do ulubionego sklepu odzieżowego lub perfumerii. Nic nie sprawi większej przyjemności kobiecie, niż zakupy, w dodatku bezpłatne! 




4. Kuferek na biżuterie - nie da się ukryć, że płeć piękna lubi świecidełka. Miejsce, gdzie mogą je przechowywać w uporządkowaniu na pewno im się przyda. 




5. Zestaw herbat - różne smaki herbat na zimowe dni to idealny pomysł dla pań. W dodatku można skomponować własne pudełko, wybrać rodzaje herbat i elegancko zapakować. 


6. Kubek termiczny - podróże w nieogrzewanej komunikacji miejskiej, to dla kobiet najgorsze, co może być. Dlaczego więc nie podarować im kubka termicznego, by szybko się rozgrzały? Ciepły napój od razu polepszy ich nastrój. 


7. Fartuszek i rękawice kuchenne - W większości przypadków kobieta najlepiej czuje się we własnej kuchni. Dla pań lubiących gotować taki komplet nie będzie kurzył się w szafie. 


8. Skórzane rękawiczki - eleganckie i praktyczne. Idealne na zmarznięte rączki. 


9. Elementy dekoracyjne do domu - piękny wazon, świeczki, figurki pod kolor ścian pokoju, spodobają się niejednej gospodyni. 

10. Oprawione zdjęcie - nic tak nie wzruszy kobiety, jak rodzinna fotografia w niezwykłej ramce. 



Prezent pod choinkę dla mężczyzn: 


1. Kosmetyki - mimo, że mężczyźni nie dbają tak o urodę jak kobiety, to również im spodoba się np. zestaw do golenia. 


2. Koszula - rzadko je noszą, a gdy przychodzi co do czego okazuje się, że ich nie mają. Dlatego też będą Ci wdzięczni, że kupiłeś/aś ją za nich. 



3. Krawat - jak koszula to nie może zabraknąć krawata! Najlepiej kupić gładki, by pasował do każdego rodzaju koszuli. 
4. Alkohol - ah Ci mężczyźni, nic ich tak nie ucieszy jak dobry trunek. Można go kupić także w eleganckim zestawie ze szkłem, które z pewnością doda mu uroku. 


5. Portfel - powinien być skórzany i mieć dużą ilość przegródek. Niech hajs się zgadza! 


6. Szalik - tak panowie też marzną zimą! Wybierajcie uniwersalne, by pasowały do wszystkiego, chociaż te świąteczne również są na czasie. 


7. Elegancki długopis - mimo, że wyglądają na kosztowne, wcale nie należą do drogich prezentów. W wielu sklepach często można również wykonać grawerunek, dzięki czemu będzie to cudowna pamiątka. 


8. Pasek do spodni - koniecznie skórzany! Poprawi on wygląd niejednych spodni. 
9. Akcesoria komputerowe - dla miłośników komputroniki, wszelkie gadżety typu mysz bezprzewodowa, będą dla nich praktycznym prezentem. 


10. Przybory do ćwiczeń - Hantle to idealny prezent dla fascynatów koksowni, którzy nie mając czasu pójść na siłownie, mogą swoje bajcepsy ćwiczyć w domu.

Ps. Nie dajcie się gorączce przedświątecznych zakupów. Powodzenia !


R.K